O burzy
Wyrażajmy się.
Załamujmy głos i ręce.
Plujmy i brudźmy się,
bulgoczmy i wyjmy,
syczmy i warczmy.
Mylmy się.
Majaczmy.
Śmiejmy się i płaczmy.
I nie wiedzmy,
gdzie się potem znajdziemy.
Wyrażajmy
w pocie czoła,
w niewygodnej pozycji,
kwadraturą koła.
Niedosięgnięciem nawet
by wiedzieć potem, gdzie nie sięgać
i nie celować wrażeń
prosto w ziewnięcie
lub w czyjś profil odwrócony.
Wyrażajmy,
gdzie horyzont otwarty.
Ryzykujmy,
drżyjmy i drżąc-
nie przestawajmy tańczyć.
Bądźmy burzą, nachmurzajmy,
by grzmotnąć zachłannie
świetlistym rozładowaniem,
a potem spływajmy
i bądźmy spływaniem.
Każdą kroplą rozpędzoną
tnijmy przestrzeń
Może nas ta burza ruszy,
użyźni fragmenty zwapnione.
Ciało zacznie pić.
Ciało rzekę wchłonie.
I może nas ukołysze w końcu.
to, co przychodzi po niej.
...


Komentarze
Prześlij komentarz