Sowa
Sowa, sowa
bezszelestna.
oczy nocy.
Siedzi na gałęzi
cicha
i patrzy
Przybliża mi niebo.
Sowa, sowa...
Przecinam przestrzeń
bez słowa.
Noc rozjaśniam
ruchem ramion.
Noc zaczynam
bez słowa.
Noc rozjaśniona,
noc ruchoma,
cała w skrzydłach puchatych.
Noc łagodna, znajoma.
Wtapiam się w nią,
pod powiekami światło.
Sowa, sowa, sowa.
9.07.2022r.
Kraków


Komentarze
Prześlij komentarz